Kategoria: Opowiadania / Anegdoty

Historia

Było sobie królestwo. Królestwo ubogie, lecz piękne. Zamieszkiwali je utalentowani na różne sposoby. Królestwo zwało się dość dziwnie bo "gulanty", ale swym wnętrzem jednak przyciągało. Na oczach Króla i Królowej rodziły się nowe talenty, które zostawały tu na dłużej. Tak żyli sobie w zgodzie poddani, wielbiąc władców. Niestety, pewnego deszczowego dnia, do "gulantów" przyleciały dwie wiedźmy. Ach, znały one zaklęć wiele i żucały uroki na mieszkańców. Początkowo nie miały złych zamiarów, chciały się zaprzyjaźnić z poddanymi dołączyć do "gulantów". Zaakceptowano je w społeczeństwie. Na oczach królowej i króla rodził się nowy talent, który powoli stawał się równy miejscowej faworytce. Wtedy wiedźmy zachciały więcej nie tylko przyjaźni z poddanymi i ich pomocy, dobrej rady, ale zachciały wielbienia ponad wszystko jednej z nich. Lecz mieszkańcą nie pasowało takie życie, mieli już faworytów i nie dołączyła do nich wiedźma. Między czasie królowa i król wyjechali, a w królestwie rozpętało się piekło, gdyż nie miał kto kontrolować poddanych. Wiedźmy rozpętały sprawy nie do rozwikłania i straciły przyjaźń z poddanymi. Skoro mieszkańcy nie mogli liczyć na władców stworzyli nowe królestwo zwane "talentowem". Uciekli z "gulantów", pozostawiając wiedźmy same, ewentualnie z kilkoma mieszkańcami, którzy powoli się przenieśli. Tak więc wiedźmy zostały same, o władcach słuch zaginął, a reszta prowadzi nowe życie w "talentowie". Przykro patrzeć jak talent który powiększył się do maksimum się marnuje, kiedy niegdyś przyjaciele zostają sami we własnym świecie, gdzie mogą być królami. Możecie usunąć to opowiadanie, zakładając, że to kogoś obraża, ale taka jest prawda.


Skomentuj

Galeria rysunków - najnowsze
Galeria prac plastycznych - najnowsze

Najnowsze opowiadania



2